Samosiejka jako wyzwisko

Samosiejka jako wyzwisko

Cięcia drzew w Ostrowie chętnie uzasadnia się zdaniem – kluczem „To były samosiejki”…Tymczasem, to nie gorsza w wręcz lepsza roślinność.

Adam Wajrak: Słowo samosiejka wypowiadamy z pogardą, jakby drzewo, które samo się wysiało, przeszło całą naturalną selekcję i miało sporo szczęścia, nie zasługiwało na podziw.

Szanujemy tylko posadzone tam, gdzie się nam podobało, ręką naszą albo biskupa lub ministra. Takie zniewolone i ujarzmione najbardziej lubimy. Nasze lasy nie przypominają już wolnych społeczeństw, w których drzewa rosną, jak chcą. Takich wielogatunkowych i wielowiekowych, gdzie same mogą się rozsiewać i umierać, gdy przychodzi ich czas.

Bez drzew, a szczególnie bez tych, które same się wysiewają, nie przetrwamy.
Nie damy sobie rady z gwałtowną zmianą klimatu, którą sami sobie zafundowaliśmy. Nasz cywilizacja runie, a na jej ruinach, jak to wiele razy miało miejsce w historii, wyrosną drzewa.