Chcę łączyć, nie dzielić

Chcę łączyć, nie dzielić

– Mieszkańcy narzekają też na Kino Komeda.

– DG: Tak, narzekają na niewygodne fotele i fatalny dźwięk. Budynek stoi w takim stanie od 1996r. i najwyższa pora go zmodernizować. Wiem, że na dziś problemem są kwestie prawne działki i budynku, który ma trzech różnych właścicieli. Ponadto potrzebna jest druga sala kinowa. Bez zmiany tego stanu rzeczy nie da się sięgnąć skutecznie po środki zewnętrzne. Ale w tej kadencji nie zrobiono nic, by stan prawny gruntu wyprostować. Zamierzam to zmienić.
– Mówił Pan również o Ostrowie Wielkopolskim, które ma być miastem bezpiecznym.
– DG: Bo patrząc globalnie nie jest najgorzej. Gdy przyjrzymy się jednak statystykom to widać, że mamy dużo drobnych kradzieży, pobić, rozbojów. Ostatnio notujemy wzrost kradzieży samochodów. Za każdym takim przypadkiem stoi poszkodowany człowiek, starsza kobieta, której wyrwano torebkę, młody chłopak, którego pobito w śródmieściu, właściciel, któremu skradziono auto. W zatrzymaniu sprawcy niezwykle pomocny jest monitoring, bo w miarę solidnie pokrywa śródmieście. Jednak co z tego, że nagranie jest, gdy jego jakość nadaje się często do kosza. Nie widać ani rejestracji auta, ani twarzy sprawcy. Dopiero wówczas policja może skuteczniej ścigać sprawców. Dlatego wymiana monitoringu na nowoczesny, z wysoką rozdzielczością , dobrą jakością jest inwestycją, która się w szybkim czasie zwróci, w postaci zwiększenia bezpieczeństwa i poczucia sprawiedliwości. Monitoring na każdym osiedlu to jest mój pomysł.

– Na prezentacji Pana kandydatury na stanowisko prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego sporo mówił Pan o seniorach, porównywał Pan Ostrów Wielkopolski do Odolanowa.

– DG: Demografia jest nieubłagana. Przybywa nam osób starszych, ubywa młodych i to zarówno ze względu na niż demograficzny, jak i migracje do większych miast i innych krajów. Problem będzie narastał, a na dziś nawet nie próbujemy zwiększyć liczby miejsc w dziennych domach dla seniorów. Ostrów Wielkopolski, który ma blisko 70 tysięcy mieszkańców, przeznacza na programy pomocowe dla seniorów porównywalną liczbę środków co 16-tysieczny Odolanów. W Odolanowie przykładowo jest 30 miejsc dla seniorów w ośrodkach pomocy, a w Ostrowie 40. To jest nie do pomyślenia. I to zamierzam zmienić. Brakuje miejsc na zasadzie hotelu, w którym rodzice dorosłych, niepełnosprawnych dzieci, mogliby je na 1-2 noce bezpiecznie zostawić pod fachową opieką, w sytuacji gdy muszą jechać na drugi koniec Polski np. na pogrzeb, na ślub, albo iść na badania czy też do szpitala. To nie żadna fanaberia. Bagatelizuje się problem tych rodzin, do czasu aż nie zobaczy się na własne oczy matki, która przez 16 lat nie przespała spokojnie ani jednej nocy! Dopiero gdy porozmawia się z matką, która nie ma kiedy i jak przeprowadzić solidnych badań lekarskich, nie ma kiedy zadbać o swoje zdrowie, bo nie ma z kim zostawić dziecka, które wymaga całodobowej opieki, zaczyna się rozumieć ogrom problemów tych rodzin. A to wierzchołek góry lodowej. Nie wszystko leży w kompetencji samorządu, jednak uważam, że najwyższy czas, by problemy rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi zacząć rozwiązywać. A nie ograniczać się tylko do wyświechtanego już zwrotu likwidacji barier architektonicznych.

Karuzela wpisów